Zapomniałam o blogu, więc śmiesznie, jednak wczorajszy dzień mimo spotkania z kolegami i dobrego treningu z psem nie był aż taki dobry.

Internet mnie oszukał! Podał złą godzinę odjazdu pociągu, a chcieliśmy jechać do Mielna. Konduktor wyprosił Nas z pojazdu. NAS! 3/4 KOMA "X"! Skandal. Też był tam jakiś pijak i poczułam się postawiona na równi z nim.

Później czekaliśmy. Czekaliśmy. Czekaliśmy. Czeeeekaliśmy i się nie doczekaliśmy. Także poszliśmy na golfa. Tu się zaczyna dobra część dnia, więc kończę.
Pozdrawiam każdego i nikogo,
Frytek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz