Dzisiaj rozpoczął się biwak w Manowie. Doskwiera mi tęsknota za Katarzyną oraz krzyki Pawła, lecz nie o tym mowa. Dowiedziałam się, że nie wolno skakać w cztery osoby na trampolinie. Oto dzisiejsze cierpienie. Nikt o tym nie mówi, a to trzeba mówić głośno.

Kiedy moja ciocia z wujkiem wyszli, zażyliśmy skakania w czwórkę, jednak to nie trwało długo. Przerwana wspaniałość boli bardziej.

Jeszcze wiele cierpień wydarzy się na tym biwaku. Wyczekujcie!
Pozdrawiam wszystkich i żadnych,
Frytek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz